
Myślę że każdy z nas zapytany co to jest blizna i jak wygląda blizna świetnie poradziłby sobie z odpowiedzią na to pytanie.
– Jest to widoczna zmiana na skórze po leczeniu chirurgicznym lub innym urazie, ale czy bliznę można rozpatrywać tylko pod kątem walorów estetycznych? – w poniższym tekście znajdziecie Państwo odpowiedź …
Chcąc wyjaśnić czym jest blizna i jak wpływa na funkcjonowanie naszego organizmy należy rozpocząć od wyjaśnienia pojęcia / fenomenu powięzi.
Mówiąc najbardziej obrazowo powięź jest to ta biała ciągnąca się elastyczna struktura/ błona, którą na pewno zaobserwowali Państwo krojąc np. pierś z kurczaka.
Otóż „tą” strukturą jest powięź– jest to zróżnicowana forma tkanki łącznej, którą otoczone jest nasze ciało. Jesteśmy nią otoczeni nieprzerwalnie od przyczepów w wewnętrznych częściach czaszki poprzez powięzi narządów wewnętrznych aż do rozcięgna podeszwowego stóp.
To biologiczna struktura – „klej”, która trzyma nas razem. Sieć nieprzerwalnie oplatająca i dzieląca nasze ciało.
Układ powięziowy kształtuje kontury ciała, daje wsparcie dla narządów, kości, nerwów oraz układu naczyniowego. Otacza i przedziela mięśnie i grupy mięśni dzieląc je na warstwy.
Wiedząc już co to jest powięź, przejdę do wyjaśnienia jak blizna wpływa na funkcjonowanie organizmu (zarówno blina po leczeniu chirurgicznym jak i po radioterapii):
Proszę sobie wyobrazić, że jesteście Państwo ubrani na „cebulę” – podkoszulek, koszulkę, sweter i kurtkę i ktoś te warstwy przecina, a następnie zszywa ze sobą bądź zakleja klejem. Co się dzieje…?
Dziury już nie ma ale szew lub zgrubienie po kleju pozostaje, jednak to nie wszystko teraz chcąc „pociągnąć” za sweter poruszają się również podkoszulek, koszulka oraz kurtka. Wszystkie warstwy straciły swoją niezależność. Gra wzajemnego ślizgu tkankowego została zaburzona.
Na tym samym przykładzie można wyjaśnić blizny jakie powstają po radioterapii. Do naszego warstwowego stroju zostało przyłożone żelazko w efekcie wszystkie warstwy naszego ubioru zostają pod wpływem temperatury widocznie przypalone i sklejone ze sobą.
Przenosząc ten model na ludzkie ciało widać jak wielkie zmiany powodują blizny. Pozornie „ładna” , mała blizna ale wewnątrz zostało naruszonych wiele struktur.
Co się stanie, kiedy nie odtworzymy ruchomości tkankowej w obrębie klatki piersiowej i jamy pachowej….? Przykurcz będzie na tyle duży, że każdy ruch kończynami górnymi oraz tułowiem będzie powodował przeniesienie sił ciągnących w odległe partie naszego ciała np. na kręgosłup powodując bóle oraz zaburzenia postawy. Sklejone tkanki będą ograniczały odpływ i krążenie chłonki co w efekcie może być przyczyną powstawania obrzęków chłonnych.
Najbardziej fascynujące i optymistyczne jest to, że tkanka miękka jest na tyle podatnym i plastycznym tworem, że możemy na nią z bardzo pozytywnym efektem wpłynąć niezależnie od tego ile czasu minęło od zabiegu operacyjnego bądź naświetlania (MIESIĘCY CZY LAT).
Terapia blizny u pacjentów leczonych z powodu nowotworu piersi powinna być stosowana w okresie wczesnym po leczeniu operacyjnym po wygojeniu się tkanek. Bezpiecznie pracę z blizną możemy rozpocząć około 6 tygodnia po zabiegu, jeżeli proces gojenia się tkanki nie był niczym zaburzony. Pracować z blizną należy po radioterapii oraz przed i w trakcie rekonstrukcji piersi.
Bardzo często blizna na klatce piersiowej i w okolicy dołu pachowego jest twarda, nieprzesuwalna i bolesna. Mobilizacja korzystnie wpływa na jej ukrwienie , blizna staje się miękka, przesuwalna, dzięki czemu możliwy jest pełen ruch w stawach kończyny górnej oraz klatki piersiowej.
Nieprawdą jest, że pacjenci po leczeniu chirurgicznym i radioterapii skazani są na dyskomfort , uczucie ciągnięcia i wrażenie sztywności tkanek. Owszem są to dysfunkcje związane z leczeniem ale są to dysfunkcje, które można skutecznie wyeliminować.